akceptuję postanowienia
              
 

artykuły

Kodeks Etyki Zawodowej - część 4

(autor: Jan Krzysztof Pięta, artykuł nr 2 / 2003)

   Pragnąc przybliżyć Koleżankom i Kolegom Kodeks Etyki Dyplomowanego Zarządcy Nieruchomości (CPM®) kontynuujemy w tym numerze dalsze jego omówienie. Poprzedni odcinek zakończyliśmy na artykule 4. Dziś zatem pora na następne.

Artykuł 5.
Relacje z innymi przedstawicielami zawodu .
DYPLOMOWANY ZARZĄDCA NIERUCHOMOŚCI® nie formułuje, nie popiera, ani w żaden inny sposób nie zachęca do formułowania nieprawdziwych, obraźliwych lub uwłaczających uwag na temat działań innego DYPLOMOWANEGO ZARZĄDCY NIERUCHOMOŚCI®. DYPLOMOWANY ZARZĄDCA NIERUCHOMOŚCI® nie przesadza i nie wprowadza błąd opisując oferowane przez siebie usługi w porównaniu z usługami oferowanymi przez innych zarządców nieruchomości. Jednakże żaden przepis niniejszego Kodeksu nie ogranicza dozwolonej prawem i rozsądnej konkurencji pomiędzy zarządcami nieruchomości.

   Myślę, że ten fragment naszego Kodeksu Etyki wart jest szerszego omówienia. W swojej praktyce zawodowej spotkałem się bowiem z sytuacjami jawnie stojącymi w sprzeczności z podanymi wyżej zapisami. To co napiszę poniżej może stanowić tezę wyjściową do dłuższego artykułu i zapewne tak się stanie w niedalekiej przyszłości, ale już dzisiaj chciałbym zachęcić Koleżanki i Kolegów Zarządców do przemyślenia swojej postawy wobec innych przedstawicieli naszej profesji. Co mam na myśli ?
   Po pierwsze spotkałem się z sytuacją, że jeden zarządca (lub przedstawiciel firmy zarządzającej) z pogardą i lekceważeniem mówi do Klienta o drugim zarządcy (lub przedstawicielu innej firmy zarządzającej) traktując swoje uwagi jako przejaw konkurencji i sposób na zdobycie większego udziału w rynku. Jest to sytuacja - w moim odczuciu - absolutnie niedopuszczalna. Ale jak jej zaradzić ? Czy można takiego "plującego jadem" osobnika pociągnąć do odpowiedzialności na drodze innej niż powództwo cywilne ? I jak się o jego praktykach dowiedzieć ? Jak później udowodnić, że to były kłamstwa ? Skąd znaleźć świadków ? A przecież jutro każde z nas może się znaleźć w podobnej sytuacji. I poprzez działania "kolegi" nie tylko stracić Klienta ale czasem nawet reputację zawodową.
   Po drugie pytanie z zupełnie innej strony tego zagadnienia. Przejmuję w zarząd nieruchomość, którą do tej pory zarządzał ktoś inny. W trakcie przejęcia dokumentów stwierdzam, że poprzedni zarządca nie wykonywał swoich obowiązków zawodowych. Czy powinienem kogoś o tym powiadomić ? Czy należy skierować przeciwko takiemu nieuczciwemu zarządcy wniosku do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej ? Czy ktoś nie poczyta tego zamiast jako troskę o dobro zawodu za chęć pozbycia się konkurencji ? A przecież jeżeli z naszego środowiska zawodowego nie będziemy próbować wyeliminować pseudo-zarządców to Klienci utracą tą resztkę zaufania do przedstawicieli naszej profesji jaką jeszcze mają. Wszyscy będziemy musieli je zdobywać od nowa, a przecież wiemy jak to jest trudne.
   Na kanwie pytań, które padły powyżej pragnę zachęcić Koleżanki i Kolegów nie tylko do próby udzielenia na nie odpowiedzi w zaciszu własnego biura lub mieszkania. Wywołajmy ogólnośrodowiskową dyskusję na temat standardów zawodowych (jeżeli takie da się wypracować) oraz jednolitego dla wszystkich kodeksu etyki zawodowej. To na pewno pomoże całemu środowisku w rozwiązywaniu wielu codziennych problemów.
   A teraz wracajmy do Kodeksu obowiązującego członków IREM Polska.

Artykuł 6.
Kontrakt.
Każdy kontrakt zawarty pomiędzy DYPLOMOWANYM ZARZĄDCĄ NIERUCHOMOŚCI® a klientem jest sformułowany jasno i przy użyciu zrozumiałych terminów, a także zawiera konkretne warunki uzgodnione przez strony, łącznie z ogólnym opisem odpowiedzialności DYPLOMOWANEGO ZARZĄDCĘ NIERUCHOMOŚCI® i świadczonych przez niego usług.
   Wydawałoby się, że powyższe zapisy są oczywiste. Ale czy na pewno mają zastosowanie, w naszym kraju, do wszystkich sytuacji jakie mają miejsce w trakcie zarządzania nieruchomościami. Ile jeszcze wspólnot mieszkaniowych w swoich kontraktach tak naprawdę nie ma opisane na czym polegają świadczone im usługi zarządzania (administrowania) ich nieruchomością ? W ilu jeszcze umowach do dzisiaj nie jest określona odpowiedzialność zarządcy za jego działania lub ich brak ? W ilu przypadkach powyższe braki w umowach nie tylko nie są uzupełniane ale wręcz "dba się" aby klient ich nie zauważył i nie zechciał wprowadzić w tym zakresie zmian ? Odpowiedzi niech każde z nas, proszę, udzieli sobie samemu. Pamiętajmy jednak jedno - sprzątanie trzeba zawsze zaczynać od własnego podwórka. Tyle rozważań i tematów do przemyśleń. Mam nadzieję, staną się one zaczynem do szerszej dyskusji w tym zakresie. A na temat naszego Kodeksu Etyki Zawodowej mam nadzieję napisać w kolejnym odcinku.

Jan Krzysztof Pięta CPM®


powrót do listy